Przyszła z chłodem,we mgle-jesień.Choć niezbyt ciepła przychodzi do nas z całą ferią barw i zapachów.
Drzewa w kolorze purpury i żółci pokazują swe najpiękniejsze oblicza,by za chwilę zrzucić swe szaty.
Pojawiły się mimozy,wrzosy,wrzośce,marcinki,przebarwione liście bluszczy i wiele innych.
Cóż poradzić.
Czasu coraz mniej,szybciej robi się ciemno i zimno.
W lesie jestem sporadycznie,ze względu na szkoły,dzieci i resztę zajęć.
Teraz działa mąż oczywiście jak czas i praca pozwalają.
Udało się uzyskać papiery na wycinkę drzew,ale o tym więcej na blogu sosnowego.
Zbieramy namiętnie kasztany ,szyszki i żołędzie,z których będziemy robić ozdoby jesienne i choinkowe.Nie nudzimy się.
Następnym razem napiszę więcej ,jeśli czas pozwoli.
Mocno pozdrawiam.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz