niedziela, 22 listopada 2015

Jesień czy zima ????

Zimno,szaro,buro,wieje,pada ,aż nie chce się ruszyć z domu , a za pasem poniedziałek stoi .
Te same obowiązki dzieci ,zwierzaki ,dom.
Dookoła widać,czuć już święta,gonitwy ludzi za prezentami,zakupami bez umiaru -tego szczerze nie znoszę.
Cieszę się ,że niedługo wyprowadzę się z miasta z dala od gonitwy w mieście ,tam na wsi żyje się inaczej ,spokojniej ,ciszej.
Z racji tego ,że w przelocie jestem między wsią a miastem choć kilka chwil,nie mogę przejść obojętnie obok szyszek ,mchu ,sosnowych gałązek ,które wiatr narzucał na podwórko .
Tak powstało na szybko coś z niczego ,między pieczeniem ciasta ,sprzątaniem ,gotowaniem obiadu
Ten zapach lasu i od razu robi się jakoś inaczej na sercu ...do miłego .

poniedziałek, 9 listopada 2015

Jesienna stagnacja

Z racji tego,że z córką założyłyśmy bloga o naszych remontach domku, blog Ogrodniczka został zaniedbany i większa część czasu służy relacjom z naszych poczynań.Teraz nastąpiła przerwa jesienno-zimowa w demolce, więc tęskno jest za czymś,co do tej pory było odskocznią-kwiaty,krzewy,drzewa-sosny,brzozy ,dęby ,klony ,jarzębiny, tych mam teraz pod dostatkiem.Aby uczynić z tego ogród leśny przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać .Marzą mi się hortensje ,różaneczniki ,róże ,wrzosy ,powojniki,bukszpany,trawy.Wszystko w swoim czasie,jak mówią.Z tą nadzieją nie wolno się rozstawać ,ponieważ ona zawsze umiera ostatnia .Zostawiam wszystkich z widokiem z okna domku i do następnego wpisu.
Wasza ogrodniczka.