Ciąg dalszy następuje,choć z małymi przerwami.Jeśli tylko czas i pogoda dopisuje i nie mamy obowiązków w mieście ,wyruszamy do naszego lasu.
Kiedy jest zimno oczywiście dogrzewamy się piecykiem i debatujemy nad tym ,co będziemy robić.W międzyczasie podziwiamy nasz świat z wysokości drona-zdjęcia terenu i okolicy rzeki są nieziemskie.Z racji tego,że mamy ferie-w końcu demolka następuje dalej.W ruch poszły młotki i góra zaczyna nabierać rumieńców.Na potwierdzenie słów zdjęcie poniżej.Cdn..
Wasza Ogrodniczka
