Lato niby w pełni,połowa wakacji minęła a pogoda jesienna z zimnem i deszczem.Czasami zdarzy się upał,a po nich burze i nawałnice.Dziękuję,że przechodziły bokiem obok domu, bo w sasiedztwie połamane drzewa,pozrywane dachy,linie energetyczne,zablokowane drogi. I myślę,że tam na górze ktoś miał nas w opiece.Ale do sedna przechodząc mamy w lesie mnóstwo starych ,ogromnych sosen ,które uwielbiam.Wśród nich na hamaku najlepiej się odpoczywa.Jednak ze względu na bliskie położenie względem domu będziemy musieli kilkanaście usunąć,by móc spokojnie spać.W ich miejsce powstanie z jednej strony wiata z grillem zadaszona,z drugiej miejsce na basen.Więcej słoneczka przed domem to pole do popisu dla nowych roślin.Już się na nie cieszę.Teraz tylko czekać na pozwolenia z gminy.W międzyczasie środek czeka na dalsze plany.Gruz,deski do wywozu.Ogrom pracy,ale my się jej nie boimy.Z widokiem z lasu się żegnam.
niedziela, 24 lipca 2016
środa, 6 lipca 2016
Nadmorska roślinność
W czerwcu spędziliśmy dwa tygodnie nad morzem.
Ładowaliśmy akumulatory po ciężkim roku wysiłku i ciężkiej pracy.
Podziwialiśmy roślinność, która otacza wydmy, morze jak i przydomowe ogródki.
Większość, którą zdążyliśmy zobaczyć stanowią:dzikie róże, trawy, faszyny, rokitniki,
kosodrzewiny,sosny. Natomiast w ogrodach przeważają hortensje, tawuły, hosty, róże, cisy. Jest bardzo czysto, zadbane są nadmorskie miejscowości.
Gorzej natomiast przedstawia się obraz okolicznych wiosek, gdzie czas zatrzymał się dobrych kilkanaście lat temu,oczywiście nie wszystkich.
Co zaskakujące jest to, że pomimo upałów roślinność zadziwia kolorem i zapachem bez względu na upał. Tak więc oby więcej koloru i pogody ducha sobie życzmy.
Wracamy do lasu,do domku.
Ładowaliśmy akumulatory po ciężkim roku wysiłku i ciężkiej pracy.
Podziwialiśmy roślinność, która otacza wydmy, morze jak i przydomowe ogródki.
Większość, którą zdążyliśmy zobaczyć stanowią:dzikie róże, trawy, faszyny, rokitniki,
kosodrzewiny,sosny. Natomiast w ogrodach przeważają hortensje, tawuły, hosty, róże, cisy. Jest bardzo czysto, zadbane są nadmorskie miejscowości.
Gorzej natomiast przedstawia się obraz okolicznych wiosek, gdzie czas zatrzymał się dobrych kilkanaście lat temu,oczywiście nie wszystkich.
Co zaskakujące jest to, że pomimo upałów roślinność zadziwia kolorem i zapachem bez względu na upał. Tak więc oby więcej koloru i pogody ducha sobie życzmy.
Wracamy do lasu,do domku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


