niedziela, 24 lipca 2016

Sielsko,anielsko

Lato niby w pełni,połowa wakacji minęła a pogoda jesienna z zimnem i deszczem.Czasami zdarzy się upał,a po nich burze i nawałnice.Dziękuję,że przechodziły bokiem obok domu, bo w sasiedztwie połamane drzewa,pozrywane dachy,linie energetyczne,zablokowane drogi. I myślę,że tam na górze ktoś miał nas w opiece.Ale do sedna przechodząc mamy w lesie mnóstwo starych ,ogromnych sosen ,które uwielbiam.Wśród nich na hamaku najlepiej się odpoczywa.Jednak ze względu na bliskie położenie względem domu będziemy musieli kilkanaście usunąć,by móc spokojnie spać.W ich miejsce powstanie z jednej strony wiata z grillem zadaszona,z drugiej miejsce na basen.Więcej słoneczka przed domem to pole do popisu dla nowych roślin.Już się na nie cieszę.Teraz tylko czekać na pozwolenia z gminy.W międzyczasie środek czeka na dalsze plany.Gruz,deski do wywozu.Ogrom pracy,ale my się jej nie boimy.Z widokiem z lasu się żegnam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz